Zadanie 1

Rozwiązanie 1:

Kronikarz Paweł Piasecki z pewnością większą sympatią darzył rokoszan, aniżeli króla Zygmunta Wazę. Uważał, że szlachta oczekiwała jedynie sprostowania bezprawnych działań władcy, więc rokosz został zawiązany w słusznej sprawie. W późniejszych etapach podkreśla brak negocjacji ze strony Wazy, a także dzielną postawę rokoszan w bitwie. 

Rozwiązanie 2:


Zadanie 2

Warunki:

Zgodnie z relacją kronikarza bitwę stoczono w warunkach bardzo niekorzystnych dla rokoszan. Były to świeżo zaorane pola, przez co tumany pyłu i piachu były podrzucane przez biegnące konie. W związku z wiatrem wiejącym w strony wojsk przeciwnych królowi ten element był dla nich bardzo niefortunny. Przy tym słońce świeciło od takiej strony, że oślepiało rokoszan, a zatem Ci niewiele widzieli.

Przebieg:

Król zdecydował się na nagły atak bez prowadzenia pertraktacji, co zaskoczyło rokoszan, których szyki nie były jeszcze przygotowane. Wojska starły się ze sobą, jednak najistotniejsze wydarzenia stały się na lewym skrzydle królewskim. Tam rotmistrz Piotr Łaszcz zarządził ucieczkę swoich oddziałów, które oddaliły się w popłochu z pola bitwy. Za ich przykładem poszli inni, którzy walczyli do tej pory odważnie, a wojska rokoszan doznały klęski.