Bohaterami wiersza są mężczyzna i kobieta, narzeczeni. Podmiot liryczny mówi, że łączy ich silne uczucie: "I byli w miłość zapatrzeni". Z wiersza wynika, że narzeczony przyszedł do ukochanej z bukietem kwiatów, para miała wspólnie spędzić noc, jednak musiało się to odbyć w tajemnicy: "Zamknę drzwi, nie będzie słychać, / [...] Że tu jest mój miły narzeczony".
Wypowiedzi bohaterki:
a) kobieta zwraca się do narzeczonego;
b) bohaterka prosi, by tej nocy ukochany został z nią, aby mogli się zjednoczyć i doznać spełnienia: "Zostań, zostań ze mną / [...] Będę twoją w tę noc, mój jedyny/ [...] Będą dzisiaj nasze zaślubiny...";
c) kobieta wyraża miłość, zaufanie i oddanie.
Podobieństwo między sytuacją przedstawioną przez Tuwima z sytuacją z "Romantyczności" Adama Mickiewicza:
Nawiązanie do ballady Adama Mickiewicza świadczy o inspiracji Tuwima twórczością epoki romantyzmu, a także nadaje "Śmierci" nowe znaczenie. Odczytanie utworu poety dwudziestolecia w kontekście "Romantyczności" ukazuje siłę miłości, która ma nie tylko wymiar zmysłowy, ale także duchowy, wszak Karusia widziała Jasieńka także po śmierci.
Cechy ballady w wierszu "Śmierć" Juliana Tuwima:
Powtarzające się w nawiasie wykrzyknienie "(Mój Boże...)" wypowiada podmiot liryczny (narrator). Wyraża on w ten sposób litość i współczucie wobec nieszczęśliwie zakochanych. Obecność refrenu wpływa także na rytm utworu.
Ostatni wers wiersza wywołuje zaskoczenie - zamykane przez kobietę drzwi ktoś szarpnął z "drugiej strony". Szarpnięcie jest mocne oraz niespodziewane i przerywa spotkanie zakochanych. W kontekście tytułu można przypuszczać, że za drzwi pociągnęła śmierć, co symbolizuje odejście (śmierć) jednego z kochanków. Taki finał utworu jest nawiązaniem do miłości w dobie romantyzmu, która zwykle była nieszczęśliwa i niespełniona.