Dramat "Dziady" cz. III składa się z:
Różnica między utworem Mickiewicza a dramatami nowożytnymi na płaszczyźnie kompozycji polega na zebraniu w dziele scen, które nie pozostają względem siebie w związku przyczynowo-skutkowym, podczas gdy, np. "Makbet" (składa się z pięciu aktów) ma spójną, logiczną kompozycję (sceny są ze sobą powiązane).
Postacie z rzeczywistości metafizycznej:
Akcja "Dziadów" ma charakter niejednolity i otwarty. Utwór składa się z prologu i dziewięciu scen o różnej tematyce. Otwarta akcja polega na tym, że dramat nie ma wyraźnego początku, rozwinięcia i zakończenia. "Dziady" rozpoczynają się "W Wilnie przy ulicy Ostrobramskiej, w klasztorze ks. ks. Bazylianów, przerobionym na więzienie stanu" w celi więziennej, a kończą się w noc zaduszą na cmentarzu. Pomiędzy autor umieścił niezwiązane z sobą sceny, np. Wielką Improwizację, widzenie Ewy czy widzenie księdza Piotra. Te sceny nie układają się w spójną akcję, a raczej tworzą obrazy, w których przenikają się dwa światy (rzeczywisty i metafizyczny) i współistnieją dwie strony (prawa i lewa).
W zacytowanych fragmentach utworu przeważają elementy dramatyczne, ponieważ fragment sceny III jest rozmową (występują dialogi) między Archaniołami przerywaną wypowiedziami Chóru aniołów i Anioła.
Cechy języka poetyckiego w podanych fragmentach:
Cechy dramatu romantycznego:
Przykładowe rozwiązanie:
Duch z końcowej części Prologu mówi o możliwościach człowieka, który może czynić zarówno dobre, jak i złe rzeczy. Przekonuje, że myśl ludzka powstająca w głowie staje się przedmiotem zabiegów Boga lub szatana. Człowiek więc uczestniczy w walce dobra ze złem, ale nie ma świadomości własnych możliwości: "A ty jak obłok górny, ale błędny, pałasz / I sam nie wiesz, gdzie lecisz, sam nie wiesz, co zdziałasz". Tymczasem człowiek ma ogromną moc: może zmieniać świat oraz wpływać na losy historii: "Ludzie! każdy z was mógłby samotny, więziony, / Myślą i wiarą zwalać i podźwigać trony".
Te słowa mogą wyrażać poglądy samego Mickiewicza sprecyzowane m.in. w "Odzie do młodości", gdzie poeta pisał:
"Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga;
Łam, czego rozum nie złamie!
Młodości! orla twych lotów potęga,
Jako piorun twoje ramię".
Można zatem dopatrzeć się analogii między słowami Ducha z Prologu a poglądami autora, który przekonywał o możliwościach człowieka, o jego sile i zdolności do zmieniania świata. Jego zdaniem człowiek powinien uwierzyć w swoje indywidualne, sprawcze moce, opuścić "obszar gnuśności zalany odmętem" i wznieść się "W rajską dziedzinę ułudy: / Kędy zapał tworzy cudy, / Nowości potrząsa kwiatem / I obleka w nadziei złote malowidła".
Archanioły w scenie III "Dziadów" rozmawiają o winie Konrada, jego wykroczeniu przeciwko Bogu. Spór ten odbywa się w kontekście Wielkiej Improwizacji. Ujawniły się w niej uzurpatorskie zapędy bohatera, który uważał się za równego Stwórcy i żądał władzy, "rzędu dusz". Archanioł pierwszy oskarża Konrada, mówiąc: "Panie, on zgrzeszył, przeciwko Tobie zgrzeszył on bardzo". Archanioł drugi natomiast staje w obronie bohatera. Stwierdza, że inne anioły modlą się za nim, a jego postępowaniem kierowała miłość do wszystkich ludzi i gotowość poświęcenia "za miliony": "On kochał naród, on kochał wiele, on kochał wielu". Argumentem przemawiającym za tym, że Stwórca powinien przebaczyć Konradowi, jest także fakt, że mężczyzna, mimo że w słowach pełnych bluźnierstwa zwracał się do Boga, to "szanował imię Najświętszej Twej Rodzicielki". Rozstrzygnięcie tego sporu jest dla Konrada o tyle ważne, o ile na szali położono jego zbawienie lub wieczne potępienie.
Anioły i archanioły nie rozmawiają z ludźmi, ponieważ ich rozmowa odbywa się na innym niż rzeczywisty planie - w świecie pozaziemskim, który - jak wierzono w romantyzmie - istnienie niejako równolegle do świata realnego, a czasem nawet obie przestrzenie przenikają się (sny, widzenia).