Konrad Wielką Improwizację wygłasza w dzień Bożego Narodzenia 1823 roku.
Pierwsze słowa monologu Konrada wskazują na to, że bohater jest bardzo samotny. Uważa się za jednostkę wybitną, a to wiąże się z niezrozumieniem i odrzuceniem: "Samotność - cóż po ludziach, czym-m śpiewak dla ludzi? / Gdzie człowiek, co z miej pieśni całą myśl wysłucha, / Obejmie okiem wszystkie promienie jej ducha?".
Konrad pieśń określa za pomocą metafory gwiazdy niedostrzegalnej dla zwykłego człowieka. Nazywa ją wielką i szczęśliwą. Dla bohatera poezja jest tożsama z tworzeniem, siłą, dzielnością i nieśmiertelnością: "Pieśń to wielka, pieśń-tworzenie. / Taka pieśń jest siła, dzielność, / Taka pieśń jest nieśmiertelność!". Takie postrzeganie poezji świadczy o ogromnej ambicji Konrada, który porównuje się do Boga. Jest artystą, wieszczem i profetą, jednostką uprzywilejowaną, która w swych utworach dotyka absolutu, tworzy nieśmiertelność. Zatem bohater przypisywał pieśni szczególną rolę - poezja posiada sprawczą moc, daje władzę, pozwala przewodzić ludźmi.
Konrad pragnie władzy, wpływu na ludzkie dusze. Uważa się za przewodnika, który nie tylko (jak Stwórca) chce mieć kontrolę nad życiem czy śmiercią, ale żąda rzeczywistego wpływu na ludzkość w imię jej dobra: "Jeśli mnie nad duszami równą władzę nadasz, / Ja bym mój naród jak pieśń żywą stworzył, / I większe niżli Ty zrobiłbym dziwo, / Zanuciłbym pieśń szczęśliwą".
Przykładowe rozwiązanie:
Czas wygłoszenia Wielkiej Improwizacji nadaje jej specjalnego wymiaru. Święta Bożego Narodzenia generują w bohaterze potrzebę zrozumienia niewoli w kontekście religii. Przynosi to - w tym szczególnym dniu, kojarzonym z wspólnotowością, bliskością, rodziną - poczuje żalu wobec Boga i zwątpienia w Jego opatrzność. Konrad i jego towarzysze czuli upokorzenie, byli więzieni i torturowani, utracili własną podmiotowość i nie mogli liczyć na ratunek - szczególnie w święta takie uczucia są przeżywane intensywniej. Uwzględnienie czasu sakralnego w interpretacji Wielkiej Improwizacji wzmacnia jej przekaz i nadaje wypowiedzi Konrada jeszcze większego dramatyzmu.
"Rząd dusz", nad którymi chce panować Konrad, to wszyscy Polacy. Bohater chce mieć wpływ na ich myśli, uczucia i zachowanie, aby w efekcie mógł stworzyć wolny i szczęśliwy naród.
a) Moc poezji, zdaniem Konrada, pochodzi od niego samego: "Patrz, jak te myśli dobywam sam z siebie, [...] / Myśli moje! gwiazdy moje! / Czucia moje! wichry moje! / W pośrodku was jak ojciec wśród rodziny stoję". Dodatkowo siłę poezji bohatera potęguje fakt, że jest on samotny i uwięziony: "Depcę was, wszyscy poeci, [...] / Nie czuliby własnego szczęścia, własnej mocy / Jak ja dziś czuję w tej samotnej nocy".
b) Moc Konrada polega na tym, że bohater czuje więcej, jego uczucia mają charakter transcendentny i kreacyjny - za sprawą poezji może on zmieniać świat:
" Na gwiazdach jak na szklannych harmoniki kręgach. / To nagłym, to wolnym ruchem, / Kręcę gwiazdy moim duchem". Swoje twórcze możliwości porównał Konrad do lotu, co czyni bohatera wyjątkowym spośród wszystkich ludzi, zdolnym zobaczyć przeszłość i poznać przyszłość: "I mam je, mam je, mam - tych skrzydeł dwoje; / Wystarczą: - od zachodu na wschód je rozszerzę, / Lewym o przeszłość, prawym o przyszłość uderzę".
c) Poezja powinna służyć narodowej sprawie, a poeta jako wieszcz powinien przewodzić narodowi: "Tę władzę, którą mam nad przyrodzeniem, / Chcę wywrzeć na ludzkie dusze, / Jak ptaki i gwiazdy rządzę mym skinieniem, / Tak bliźnich rozrządzać muszę". Zdaniem Konrada poezja ma moc rządzenia duszami ludzkimi i poeta pragnie pokierować Polakami, by dać im wolność: "Ja bym mój naród jak pieśń żywą stworzył, / I większe niżli Ty zrobiłbym dziwo, / Zanuciłbym pieśń szczęśliwą".