Aluzje do tragicznych wydarzeń z historii Polski:
"tam zabici w ciemnym lesie modlą się za nami" - może to być nawiązanie do zbrodni katyńskiej;
"tam powstańcy do Śródziemia idą kanałami" - powstanie warszawskie;
"gdy przestaną nas hartować strzałem w potylicę" - zbrodnia katyńska;
"samoloty będą spadać za lub przed lotniskiem" - tragedia smoleńska.
Fragmenty, w których autor odwołuje się do sfery metafizyki:
"Jeszcze Polska nie zginęła póki my giniemy
póki nasi starsi bracia wędrują do ziemi
tam tajemne biją źródła tryskają strumienie
tam śmierć pada na kolana przed wiecznym istnieniem
tam zabici w ciemnym lesie modlą się za nami
tam powstańcy do Śródziemia idą kanałami
ścieżka wiedzie przez grób Pański – nie ma innej drogi
trzeba się owinąć w całun biały i czerwony"
Odwołanie się do sfery metafizyki ukazuje dramatyzm i heroizm wszystkich ludzi, którzy zginęli za ojczyznę.
Przykłady rymów:
giniemy - ziemi;
strumienie - istnieniem;
nami - kanałami;
plecy - świecy.
W wierszu "In hora mortis" występują w większości banalne, dokładne rymy. Dzięki ich zastosowaniu utwór nabiera cech muzyczności i upodabnia się do poezji popularnej.
Przykładowe rozwiązanie:
Poeta przywołuje nieszczęścia, które dotknęły Polskę, ponieważ dopatruje się w nich spoidła łączącego Polaków oraz gwarancji tożsamości narodowej: "Jeszcze Polska nie zginęła póki my giniemy". W ofiarnej śmierci, zbiorowym cierpieniu i męczeństwie (martyrologia) dostrzega poeta warunek istnienia narodu. Dodatkowo cierpienie to jest oparte na silnym paradygmacie chrześcijańskim: "naród tylko ten zwycięża razem ze swym Bogiem / który pocałunkiem śmierci ma znaczoną głowę".
Przykładowe rozwiązanie:
W wersach od 9. do 11. Wojciech Wencel zestawia zbrodnię katyńską z katastrofą smoleńską , dopatrując się w tych wydarzeniach związku, który graniczy ze snuciem teorii spiskowych. Z tego fragmentu wiersza wynika bowiem, że tragedia rządowego samolotu w Katyniu była taką samą, celową zbrodnią jak mord z 1940 roku. A ponadto - zdaniem autora - zagrożenie ze wschodu jest nadal realne, co potwierdza wers: "mroźny wiatr ze wschodnich kresów wciąż nam wieje w plecy".
Wersy 13. i 14. dotyczą wartości śmierci za ojczyznę. Poeta w tym fragmencie przekonuje, że nawet najbardziej bezsensowny zgon w obronie narodowych idei powinien być powodem do dumy, dumy wynikającej z tego, że Polak umarł w polskiej sprawie.
Przykładowe rozwiązanie:
W puencie wiersza została zawarta teza, że śmierć Polaków nie była bezsensowna, ponieważ dowodzi zwycięstwa. Tym zwycięstwem jest zbawienie ("zwycięża razem ze swym Bogiem"), bowiem każdy, kto zmarł w imieniu ojczyzny, zapewnił odkupienie nie tylko sobie, ale wszystkim rodakom. Polacy są właśnie takim narodem - naznaczonym "pocałunkiem śmierci", czyli pretendującym do zbawienia.