Niezwykłość paradoksu zastosowanego w pierwszych wersach polega na odwróceniu porządku życia i śmierci. Podmiot liryczny wypowiadający się w pierwszej osobie swoją rzeczywistą obecność wśród zebranych nazywa śmiercią: "Gdy tu mój trup pośrodku was zasiada", natomiast prawdziwe - zdaniem osoby mówiącej - życie, to życie duchowe: "Dusza w ten czas daleka, ach, daleka". Zastosowany paradoks dowodzi wewnętrznego rozdarcia podmiotu, który z jednaj strony egzystuje w realnym świecie, a z drugiej prowadzi bogate życie wewnętrzne.
Powtórzenia:
"Dusza w ten czas daleka, ach, daleka,
Błąka się i narzeka, ach, narzeka".
Zastosowane powtórzenia podkreślają smutek i zagubienie podmiotu lirycznego.
Osoba mówiąca kreuje w utworze pejzaż mentalny, który nazywa "ojczyzną myśli". Nie jest konkretne państwo, ale przestrzeń wewnętrzna, własny, intymny świat podmiotu lirycznego, który mogą poznać tylko osoby myślące podobnie jak on. "Ojczyzna myśli" pozostaje w opozycji do realnego świata, gdzie osoba mówiąca doświadcza smutków i trosk. Ucieczka do własnego wnętrza daje podmiotowi spokój i poczucie swobody. Tęsknotę za tym miejscem podkreśla pięciokrotne powtórzenie zaimka "tam".
Podmiot liryczny idealizuje ojczyznę myśli, czyniąc z niej przestrzeń pełną piękna i swobody, która stoi w opozycji do realnego świata. Można przypuszczać, że "ojczyzna myśli" jest bliższa osobie mówiącej niż prawdziwa ojczyzna: "Piękniejszy kraj niż ten, co w oczach stoi, / Rodzina milsza niż całe pokrewieństwo". Jest to dla podmiotu swoista arkadia, gdzie w otoczeniu przyrody może poczuć prawdziwą wolność: "[...] Tam siedzę pod jodłami, / Tam leżę wśród bujnej i wonnej trawy. / Tam pędzę za wróblami, motylami".
Paradoksalny obraz nakreślony przez poetę w pierwszej strofie liryku "Gdy tu mój trup..." jest metaforycznym przedstawieniem rozdarcia podmiotu lirycznego, który żyje w świecie realnym, jednak tęskni za "ojczyzną myśli". Osoba mówiąca prowadzi bogate życie wewnętrzne i jednocześnie trwa w materialnej rzeczywistości. To przeciwstawienie sprawia, że utwór można odczytywać zarówno na przez pryzmat świata realnego jako wyraz tęsknoty za ojczyzną, jak i przestrzeni metafizycznej, gdzie dopełniają się wszystkie pragnienia duszy.
"Ojczyzna mojej myśli" jest metaforą idealnego kraju , świata wewnętrznego osoby mówiącej, który do złudzenia przypomina idylliczny kraj lat dziecinnych. Z jednej strony może to być metafora życia duchowego podmiotu lirycznego, a z drugiej - obraz ojczyzny, za którą tęskni i w której pozostała jego dusza.
W utworze "Gdy tu mój trup..." przyroda została zestawiona z pracą, troskami, ale także rozrywkami. To właśnie w obcowaniu z naturą podmiot liryczny odczuwa prawdziwe szczęście i wolność. Tęskni za krajem - czy to rzeczywistym, czy wyimaginowanym - w którym może posiedzieć pod jodłami, leżeć w bujnej, pachnącej trawie i gonić ptaki lub motyle. Przebywanie "śród łąk zielonych", "wpośród zbóż" jest dla osoby mówiącej synonimem szczęścia i harmonii.
Przykładowe rozwiązanie:
Postać opisana w ostatniej zwrotce może być uosobieniem duszy podmiotu. Kiedy w pierwszych wersach mówi "Dusza w ten czas daleka, ach, daleka", to można sądzić, że właśnie w "ojczyźnie myśli" ta dusza się znajduje. O metafizycznym charakterze białej istoty z ostatniej strofy świadczą także czasowniki, które wykorzystuje poeta do jej opisu. Dzięki wyrazom "leci", "kąpa", "świeci" zdaje się ona być zwiewną, ulotną, podobną do ducha. W przestrzeni, w jakiej się znajduje, jest ona szczęśliwa, przebywa wśród lasów, łąk i zbóż. Radość i harmonijny spokój tajemniczej postaci każe ją interpretować jako duszę osoby mówiącej - duszę, która tak bardzo tęskniła szczęściem.