a) Opis dawnego sposobu postrzegania natury przez bohatera (zanim pokochał Lottę):
"Gdym dawniej patrzył na skały, poprzez rzekę, aż ku owym wzgórzom...[...]. Ach, wtedy jak często wraz z żurawiem, który przelatywał nade mną, tęskniłem do brzegu niezmierzonego morza, by z pieniącego się pucharu nieskończoności pić oną wzbierającą falę rozkoszy i choćby przez chwilę czuć w swej piersi o tak ograniczonych siłach tchnienie szczęśliwości tej Istoty, która wszystko z siebie i przez siebie rodzi".
b) Fragmenty poświęcone zmianie nastawienia Wertera do przyrody:
"Pełne, gorące uczucie mego serca do żywej natury, które dawało mi tyle rozkoszy, które mi świat otaczający w raj zamieniało, staje się teraz dla mnie nieznośnym dręczycielem, katującym duchem, który prześladuje mnie na wszystkich drogach".
"Przed duszą moją rozsunęła się jakby zasłona i pole nieskończonego życia zmienia się teraz przede mną w przepaść wiecznie otwartego grobu".
c) Wyraz nowego postrzegania przyrody przez bohatera:
"Tak jest! - skoro wszystko przemija, skoro wszystko z szybkością burzy przepływa mimo... [...]. Nie widzę nic nad wiecznie połykającego, wiecznie przeżuwającego potwora".
W powieści Goethego "Cierpienia młodego Wertera" główny bohater w ramach rozwoju akcji zmienia swój stosunek do natury. Początkowo Werter jest miłośnikiem przyrody, odczuwa prawdziwą radość w kontaktach z nią, dostrzega jej piękno. Zanim młodzieniec poznał Lottę natura była tłem dla jego uczuć, bohater tworzył pejzaż mistyczny, w którym przejawiał się "Tworzący", "Istota". Obserwowanie natury daje Werterowi poczucie harmonii i wywołuje wyobrażenie nieskończoności i wieczności. Przed spotkaniem z Lottą przyroda była monumentalna, stała, niezmienna.
Spotkanie z ukochaną i doświadczenie nieszczęśliwej miłości sprawiło, że bohater stał się częścią natury, której opis tworzy pejzaż mentalny - uczucia i stany wewnętrzne bohatera zostają ukazane poprzez przedstawienie natury. Wówczas staje się ona dzika, nieposkromiona, niebezpieczna. Negatywne emocje - złość, rozpacz, tęsknota, bezradność - znalazły odzwierciedlenie w świecie zewnętrznym. Werter opisywał burze, trzęsienia ziemi, powiedzie. Dostrzegał destrukcyjną siłę natury.
Przykładowe rozwiązanie:
"Duch wiecznie Tworzącego", o którym wspomina Werter, jest Bogiem chrześcijańskim. Taki wniosek można wysnuć na podstawie dwóch przesłanek. Po pierwsze, fragment: "unosi się duch wiecznie Tworzącego i raduje się wszelkiemu prochowi" przypomina biblijne wersety z Księgi Rodzaju: "Duch boży unosił się nad wodami". W starotestamentowym opisie początków stworzenia pojawia się także paralelna konstrukcja: "Bóg widząc, że były dobre...", która wartościuje każdy element stworzenia i wyraża radość Boga. Po drugie, informacje biograficzne o autorze dowodzą, że Goethe początkowo był niewierzący, jednak w liście do przyjaciela z 1769 roku przyznał, że nawrócił się na wiarę Chrystusa. Dodać należy, że "Cierpienia młodego Wertera" powstały w roku 1774, czyli pięć lat później.
Przykładowe rozwiązanie:
Według romantyków miłość była nie tylko siłą, która wpływała na stan wewnętrzny zakochanego, lecz także determinowała postrzeganie świata przez pryzmat relacji z obiektem uczuć. Jako że miłość Wertera była nieszczęśliwa, tak samo postrzegał on przyrodę - jako dziką, niebezpieczną, destrukcyjną. Zapewne gdyby bohater doświadczał szczęśliwej miłości, inaczej spoglądałby na przyrodę, ponieważ jego stany wewnętrzne (radość, wzajemność) odzwierciedlałyby się w dostrzeganiu pięknych elementów krajobrazu.
Przykładowe rozwiązanie:
Obraz przyrody przedstawiony w ostatnim akapicie można nazwać pejzażem mistycznym, ponieważ w opisanej przez autora naturze przejawia się tajemnicza "moc": "trawiąca moc ukryta we wszechświecie natury, moc, która nic nie stworzyła, co by nie niweczyło samego siebie lub sąsiada". Takie wyobrażenie wywołuje u bohatera poczucie niepokoju, ale także wieczności i nieskończoności: "[...] pole nieskończonego życia zmienia się teraz przede mną w przepaść wiecznie otwartego grobu"; "Nie wiedzę nic nad wiecznie połyskującego, wiecznie przeżuwającego potwora".