Fragmenty będące opisem przyrody:
"Świteź tam jasne rozprzestrzenia łona,
W wielkiego kształcie obwodu,
Gęstą po bokach puszczą oczerniona,
A gładka jak szyba lodu.
Jeżeli nocną przybliżysz się dobą
I zwrócisz ku wodom lice:
Gwiazdy nad tobą i gwiazdy pod tobą
I dwa obaczysz księżyce".
Opisy przyrody wprowadzają nastrój tajemnicy i grozy, ponadto realizują typowy dla romantyzmu pejzaż zlewania się kolorów wody i nieba.
"Nieraz śród wody gwar jakoby w mieście,
Ogień i dym bucha gęsty,
I zgiełk walczących i wrzaski niewieście
I dzwonów gwałt i zbrój chrzęsty.
Nagle dym spada, hałas się uśmierza,
Na brzegach tylko szum jodły,
W wodach gadanie cichego pacierza,
I dziewic żałośne modły".
Przyroda jest także uczestnikiem zdarzeń, z jeziora wydobywają się niepokojące odgłosy, a także ogień oraz dym. Ostatecznie tajemnicza kobieta staje się emanacją natury.
Przykładowe rozwiązanie:
W opisie Świtezi subiektywizm miesza się z obiektywizmem. Rzeczowy, neutralny (obiektywny) opis jeziora występuje w drugiej strofie, gdzie narrator przedstawia uporządkowany, realny pejzaż: gładkie jezioro o wielkim obwodzie, które po bokach porasta ciemna puszcza. W kolejnych strofach zmienia się stanowisko narratora. Gdy obserwuje to samo jezioro w nocy, realne kształty i granice zostają zatarte. Postrzegany z punktu widzenia podmiotu poznającego pejzaż staje się nieskończony i transcendentny: niebo zlewa się z taflą wody i zanikają relacje wertykalne (góra-dół). Taki opis jest więc opisem subiektywnym:
"Niepewny, czyli szklanna spod twej stopy
Pod niebo idzie równina,
Czyli też niebo swoje szklanne stropy
Aż do nóg twoich ugina;
Gdy oko brzegów przeciwnych nie sięga,
Dna nie odróżnia od szczytu:
Zdajesz się wisieć w środku niebokręga,
W jakiejś otchłani błękitu".
Złowiona w sieci dziewczyna, córka Tuhana, księcia miasta, opowiada o historii jeziora. W miejscu, które teraz pokrywa woda, stało niegdyś piękne miasto rządzone przez księcia Tuhana. Gród rósł w siłę do momentu najazdu cara rosyjskiego na Litwę. Wtedy to Tuhan otrzymał do Mendoga - wielkiego księcia litewskiego - list z prośbą o wsparcie obrony stolicy. Książę stanął przed trudnym wyborem, ponieważ, udając się na ratunek, musi pozostawić Świteź bez obrony. W podjęciu decyzji pomagają mu zapewnienia córki: "Ojcze, odpowiem, lękasz się niewcześnie, / Idź, kędy sława cię woła, / Bóg nas obroni: dziś nad miastem we śnie / Widziałam jego anioła". Niestety obawy Tuhana okazały się słuszne, bo wojska cara uderzyły w jego gród. Bezradne i przerażone kobiety, początkowo wpadły w popłoch, jednak narratorka przekonała je, że powinny oddać się ręce Boga. Jej żarliwa modlitwa została wysłuchana: za sprawą boskiej mocy Świteź przykryły głębokie wody, a jej mieszkańcy zamienili się w białe kwiaty, których zerwanie powoduje chorobę i śmierć. Doświadczyli tego żołnierze, dekorujący roślinami swoją zbroję, oraz sam car, od którego kwiaty wzięły swoją nazwę.
Dziewczyna opowiada legendę, aby przedłużyć pamięć o niej, ale także, aby pouczyć w myśl ludowej sprawiedliwości, że zbrodnia zawsze doczeka się kary, szczególnie, jeżeli zawierzy się Bogu.
Cechy legendy w opowiadaniu dziewczyny:
Przemiana mieszkanek Świtezi w zioła (kwiaty) ma znaczenie symboliczne i podkreśla wartość oraz poświęcenie kobiet, które wolały zginąć niż doświadczyć hańby. Zioła bowiem mają właściwości lecznicze i są cenne dla ludzi. Z drugiej strony ich kwiaty miały biały kolor, co symbolizuje czystość i niewinność. Należy dodać, że rośliny, w które zostały przemienione kobiety, miały śmiercionośną moc, co w przenośnym znaczeniu można interpretować jako triumf dobra nad złem (bezbronnych kobiet nad wojskiem carskim).
Przykładowe rozwiązanie:
Przyroda w utworze Mickiewicza jest z jednej strony tłem dla przedstawionych wydarzeń - wprowadza tajemniczy nastrój. Z drugiej jednak strony natura jest także bohaterką zdarzeń, a nawet boskim narzędziem do wymierzania kary. Wszak Bóg zmienił mieszkanki Świtezi w śmiercionośne rośliny. W opisie natury subiektywizm miesza się z obiektywizmem, jednak jej obraz ma przede wszystkim proweniencję ludową, zaczerpniętą z folkloru białoruskiego. W tym właśnie kontekście należy interpretować naturę - jako nieposkromioną siłę, która służy człowiekowi, jeśli ten jest dobry, ale potrafi także karać tych, którzy popełniają grzechy i zbrodnie. Dowodem na to może być chociażby moment, w którym dziewczyna zrezygnowała z zabicia ciekawskiego Pana na Płużynach i jego towarzyszy tylko dlatego, że badanie jeziora rozpoczęli od odprawienia mszy świętej. Postrzeganie przyrody w takich kategoriach jest charakterystyczne dla ludowego rozumienia świata, a takie właśnie rozumienie, nie tylko natury, ale też praw rządzących światem, chciał odtworzyć Mickiewicz w balladach.
Przykładowe rozwiązanie:
"Świteź" można uznać za potwierdzenie tezy romantyków o niemożności obiektywnego poznania świata. Świadczą o tym już początkowe fragmenty opisu jeziora nocą. Został w nim silnie zaakcentowany subiektywizm przeżycia i obserwacji: "Jeżeli nocną przybliżysz się dobą / I zwrócisz ku wodom lice: / Gwiazdy nad tobą i gwiazdy pod tobą / I dwa obaczysz księżyce". Taka charakterystyka pejzażu jest przejawem momentalnego, "wrażliwego", iluzorycznego percypowania i dowodzi, że w ocenie świata nie wykorzystuje się "szkiełka i oka", a uczucia, wierzenia i indywidualne wrażenia. W taki sam sposób postrzegano osobliwości obrosłej legendą Świtezi. Narrator nie odwoływał się do racjonalnego, oświeceniowego ładu, a zawierzył ludowej mądrości, którą cechuje potoczne, wierzeniowe rozumienie świata, niemające nic wspólnego z obiektywizmem.
Adam Mickiewicz zawarł w "Świtezi" refleksję dotyczącą filozofii dziejów. Zgodnie z ludową moralnością i postrzeganiem świata Bóg lituje się nad niewinnymi i karze oprawców. Dlatego w utworze kobiety z atakowanego miasta zostały zamienione w trujące zioła, które potem zrywali żołnierze cara, przynosząc sobie zgubę. Ponadto "Świteź" jest dowodem na to, że przyroda przechowuje pamięć o historii - to w jeziorze została zaklęta tajemnica przeszłości.
Przykładowe rozwiązanie:
Historyzm to postrzeganie teraźniejszości przez pryzmat minionych wydarzeń oraz tłumaczenie aktualnych zjawisk faktami historycznym. W balladzie Mickiewicza takiego uzasadnienia doczekało się istnienie wielkiego jeziora Świteź. Narrator utworu charakteryzuje je jako tajemnicze miejsce, gdzie nie powinno się chodzić nocą. Szczególną historię zalewiska tłumaczy kobieta wyłowiona z topieli. Z jej narracji wynika, że w miejscu jeziora przed wiekami stał okazały gród, w którym przebywały bezbronne kobiety. Gdy na miasto najechały wojska carskie, Bóg ulitował się mieszkankami i zamienił je w zioła, a gród pokrył wodą. Zatem przeszłe wydarzenia motywują istnienie jeziora w okolicach Nowogródka