Grafika Andrzeja Czeczota przedstawia Towarzysza X i Towarzysza Abramowskiego, którzy są jednym człowiekiem o dwóch tułowiach. Bohaterowie stoją na cokole z zegarem, trzymają się za ręce, a nad nimi znajduje się pięcioramienna gwiazda. Takie ukazanie postaci świadczy o tym, że bohaterowie są zgodni oraz jednomyślni i dążą do wspólnego celu, jakim jest - zgodnie z dramatem - zaprowadzenie nowego ładu. Grafika zapowiada pesymistyczną wizję przyszłości. Zapanuje technokracja i uniformizacja. Ludzie utracą swoją indywidualność i wyjątkowość, a ich życie będzie zdeterminowane przez mechanizację.
Szewcy od robotników fabrycznych (proletariatu) i od arystokracji różnią się tym, że drzemie w nich pierwotny instynkt, zwierzęcość i siła, które wspomniane, wyższe klasy utraciły wskutek socjalizacji i kształcenia. Ta różnica wpływa na akcję dramatu, ponieważ szewcy po swoim przewrocie kierują się pierwotnymi popędami i atawistycznymi pragnieniami.
Ferdusieńko nazywa szewców "kukłami", a ich rządy "komedią". Taka ocena bohaterów wynika najpewniej z ich groteskowego zachowania (bierność, korzystanie z przywilejów) i ubioru (kolorowe pidżamy).
Lokaj porównuje Hiper-Robociarza do człowieka Nietzschego, ponieważ robi on ogromne wrażenie, zwłaszcza w porównaniu z szewcami - "kukłami", których rządy są "komedią". Bohater jest odważny i zdeterminowany, "grozi każdemu" i przypomina "żywego, zmechanizowanego trupa". Ponadto trzyma bombę i granaty ręczne, co wywołuje strach i czyni z Hiper-Robociarza "nadrewolucjonistę", postać wyróżniającą się na tle innych bohaterów.
Hiper-Robociarz wyznacza czeladnikom, "reprezentatywnym typom średniego chałupnictwa", rolę "władzy dekoracyjnej". Mają oni reprezentować nowy ustrój i sprawiać wrażenie "konającego kapitału" w oczach innych krajów "tymczasowo-faszystowskich". Zanim dostaną "kulę w łeb", będą pławić się w luksusie i dostatku, nie zabraknie im także uciech cielesnych.
Totalitaryzm planowany przez Towarzyszy X i Abramowskiego polega na rządzeniu państwem w taki sposób, jakby było ono maszyną (technokracja). Sami bohaterowie, wierząc w słuszność rozwoju technologicznego, mówią: "Szkoda tylko, że sami nie możemy być automatami". Towarzysze chcą stworzyć system oparty na biurokratyzacji i technizacji życia. Chcą obalić kapitalizm i zastąpić go kooperatywami - spółdzielniami, w których kapitał będzie własnością wszystkich jej członków.
Różnica między językiem Towarzyszy a mową pozostałych bohaterów dramatu polega na tym, że inne postacie posługują się gwarą ("To pech biletu, któryście wyciągnęli, Sajetanie") i używają wyrazów dosadnych, a nawet wulgarnych ("firdymułki", "dziwki", "guano"). Towarzysze natomiast mówią polszczyzną ogólną, w której pojawiają się zapożyczenia ("gaskonada") i terminy fachowe ("detanta").
Indywidualne
Indywidualne
Różnice w sposobie wysławiania się przywódców kolejnych przywódców rewolucji wpływają na wymowę utworu. Język poszczególnych bohaterów świadczy o ich pochodzeniu, wykształceniu i światopoglądzie. Kolejne rewolucje są coraz bardziej zaawansowane i ostatecznie dążą do mechanizacji i biurokratyzacji życia. Taki postęp następujących po sobie przewrotów odbija się także w języku. O komunizmie mówią prostym, chłopskim językiem proletariusze, zaś technokraci wypowiadają się w inny sposób, zapowiadając nowe rządy.
Zakończenie "Szewców" Witkiewicza ma wymowę katastroficzną i zapowiada upadek ludzkości. Towarzysz X i Towarzysz Abramowski zapowiadają całkowitą mechanizację i uniformizację życia. W związku z tym zaginie wszelka indywidualność oraz duchowości i powstanie zupełnie obca cywilizacja, której funkcjonowanie będzie gwarantowała technika. Sami bohaterowie stwierdzają: "Szkoda tylko, że sami nie możemy być automatami".
Indywidualne
Indywidualne