Przykładowe rozwiązanie:
Wobec okrucieństwa wojny i Holokaustu rozważania na temat pochodzenia zła były często podejmowane. Tym zagadnieniem interesowano się także w innych epokach, niemniej w I połowie XX wieku ludzie doświadczyli go tak bardzo i tak ogromną skalę, że nie sposób uniknąć tego problemu także w rozważaniach natury literackiej. Filozofowie m.in. Hannah Arendt czy Erich Fromm starali się wytłumaczyć istotę zła i spróbować zrozumieć, dlaczego nazizm zyskał tak wielu zwolenników. Również papież Jan Paweł II usiłował wytłumaczyć przyczyny wybuchu II wojny światowej i wszechobecnego wtedy zła. W poezji problematykę zła podjął Czesław Miłosz w wierszu "Unde malum". Ten utwór stanowi polemikę z dziełem Tadeusza Różewicza o takim samym tytule. Pisarz postawił w nim odpowiedź na pytanie o pochodzenie zła: "Skąd się bierze zło? / jak to skąd / z człowieka / zawsze z człowieka / i tylko z człowieka". Zdaniem Różewicza ludzie są swego rodzaju zaburzeniem w funkcjonowaniu natury. Gdyby zginął nasz gatunek, ziemia odzyskałaby "swój blask i urok". Z takim poglądem na istotę zła polemizuje Czesław Miłosz, który twierdzi, że nie ma dychotomii: dobra natura - zły człowiek. Gdyby "pozwolić człowiekowi / wytruć swój rodzaj", przyroda zniwelowałby zgubne skutki rozwoju cywilizacyjnego ("na pofabrycznych pustkowiach / wyrosną dębowe lasy"), lecz ze świata nie zniknęłoby zło. W utworze Miłosza wyrządzanie zła (krzywdzenie niewinnych) nie jest jedynie właściwością człowieka: "krew rozszarpanego przez wilka jelenia / nie będzie przez nikogo widziana / jastrząb będzie spadać na zająca / bez świadków". Nie ma więc różnicy między cierpieniem wyrządzanym przez człowieka i przez zwierzęta. Ludzie mają jednak świadomość - zdolność nazywania abstrakcyjnych pojęć - niemniej nie są jedynym źródłem zła w świecie.
Tyrteizm polskiej poezji okresu wojny:
Różne wizje człowieka w sytuacjach ekstremalnych:
| Opowiadania obozowe Tadeusza Borowskiego | "Inny świat" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego |
|
|
Rzeczywistość obozowa w opowiadaniach Tadeusza Borowskiego i "Innym świecie" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego.
Podobieństwa:
Różnice:
Autorzy dzieł literackich z czasów II wojny światowej wiele miejsca poświęcili dehumanizacji człowieka, opisując m.in. realia życia w obozie czy getcie warszawskim. Dehumanizacja, czyli odczłowieczenie, polega na pozbawieniu ludzi (grupy lub jednostki) przynależnej im wartości i godności. Przez pisarzy okresu wojny i okupacji ukazywana jest na dwóch poziomach: sytuacyjnym i językowym. Pierwszy obejmuje opisy zachowań i sytuacji, które dowodzą dehumanizacji. Jako przykład można przytoczyć wspomnienie Marka Edelmana dotyczące Żyda stojącego na beczce, któremu Niemcy obcinali brodę. Z pozoru scena budziła śmiech zebranych wokół ludzi, w istocie jednak dowodziła odczłowieczenia Żyda. Starzec wbrew własnej woli został wystawiony na pośmiewisko i odarty z godności. Broda bowiem ma dla Żydów ogromne znaczenie, jest symbolem wolności i pobożności. Jej ścięcie było pogwałceniem tradycji i symbolicznym zniewoleniem mężczyzny. Dehumanizacja może przejawiać się także w języku. W opowiadaniach Tadeusza Borowskiego pojawiają się przykłady reifikacji ("Napełnione kobietami "oko" posuwało się jak makabryczny taniec..."), które dowodzą przedmiotowego postrzegania więźniów. Podobną funkcję pełnią czasowniki w formie bezosobowej ("-Jawohl - wrzaśnięto nierówno i indywidualnie, aczkolwiek z dobrą wolą"). Wskazują one na lekceważące traktowanie ludzi (wykonawców czynności).
W utworach z okresu wojny i okupacji pojawiają się przykłady heroizacji i deheroizacji różnych działań czy bohaterów. Przykład postawy heroicznej, która cechuje się maksymalizmem etycznym i gotowością poświęcenia siebie na rzecz ważnych ideałów, można odnaleźć w "Innym świecie" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. W tym utworze Kostylew został przedstawiony jako postać heroiczna. Bohater w młodości był wielkim zwolennikiem komunizmu, jednak lektura "książek zbójeckich" sprawiła, że zmienił on radykalnie swoje poglądy i z apologety dominującej ideologii stał się jej wielkim oponentem. Gdy po trudnym przesłuchaniu trafił do obozu, postanowił za wszelką cenę nie wspierać w rozwoju państwa komunistycznego, to znaczy - nie pracować. Początkowo pomagał innym, wykorzystywał swoją pozycję (był inżynierem, więc jego praca była lżejsza) do przemycania żywności i fałszowania dziennych norm na rzecz więźniów. Kostylew był wtedy nazywany "świętym", ale gdy jego działania zostały zdemaskowane, skierowano go do najcięższej pracy przy wyrębie lasu. Wówczas znienawidził innych. W przetrwaniu pomogły mu książki, które pasjami czytał w obozie. Aby trafić do szpitala, przypalał sobie rękę, zaś na wieść o zsyłce na Kołymę popełnił samobójstwo - oblał się wrzątkiem w łaźni. Bohater miał siłę, by nie dać się złamać w trakcie przesłuchań, zaś jego okrutna śmierć dowodzi, że do końca pozostał wierny swoim poglądom.
Przykład deheroizacji można odnaleźć w "Zdążyć przed panem Bogiem" Hanny Krall. W tym utworze Marek Edelman w sposób deprecjonujący wypowiadał się o Żydach walczących w powstaniu. Odmawiał im szlachetności i męstwa, widząc w zrywie jedynie "wybór sposobu umierania". Zestawiał powstanie warszawskie z powstaniem w getcie i wyraźnie podkreślał różnicę między heroiczną i piękną śmiercią tych pierwszych a "nieefektywnym" umieraniem Żydów.
Przykładowe rozwiązanie:
Problematykę historiozoficzną w swojej twórczości poruszał Krzysztof Kamil Baczyński. W takich wierszach jak "Ten czas" czy "Byłeś jak wielkie, stare drzewo" poeta snuje refleksję nad prawami, które rządzą dziejami ludzkości. W pierwszym utworze została ukazana apokaliptyczna wizja świata. Za zdarzenia, które doprowadziły ludzkość do wojennej katastrofy, odpowiedzialny jest Bóg ("gdzie armaty stuleci i krzyż, a na nim Bóg"). Człowiek wobec wyroków Stwórcy jest bezradny, nie możne uciec przez dziejową zawieruchą i musi stawić jej czoła ("My sami - tacy mali, krok jeszcze - przejdziem w mit. / My sami - takie chmurki w skrzyżowania dróg"). Żadna z wymienionych w wierszu dróg nie prowadzi do szczęścia, żaden wybór nie przyniesie pozytywnych konsekwencji. Pokolenie Kolumbów zostało postawione wobec konieczności walki. Nie ma wpływu na tragiczne wydarzenia, gdyż zostały one narzucone z góry ("[...] Niebo krwawe, do róży / podobne - leży na nas ja pokolenia gór"). "Mroczny czas" kiedyś jednak przeminie i nie - zdaniem poety - znajdzie swojego miejsca w świadomości kolejnych pokoleń ("i wiatr zahuczy czasem, i wiek przywali głazem").
Historiozoficzna wizja w wierszu "Byłeś jak wielkie, stare drzewo..." wydaje się być bardziej optymistyczna. Podmiot liryczny kreuje przed odbiorcą obraz udręczonego i skrzywdzonego narodu, który doświadczył ogromu cierpienia i pogardy. Porównany do dębu naród podniesie się jednak i przeciwstawi oprawcom. Osoba mówiąca w walce zbrojnej widzi sposób na zmianę tragicznej historii ("I zmartwychwstaniesz jak Bóg z grobu"), nawołuje więc do przyjęcia odważnej i niezłomnej postawy wobec wroga ("Ludu mój! Do broni!").
Cechy poezji Krzysztofa Kamila Baczyńskiego:
Przykładowe rozwiązanie:
Podobieństwa twórczości Baczyńskiego i Gajcego:
Różnice:
Literatura jako świadectwo historii:
Przykładowe rozwiązanie:
Patriotyczna i solidarna postawa ludzi czasu wojny została przedstawiona w wierszu Anny Świerszczyńskiej "Budując barykadę". Mimo że utwór ukazał się kilkanaście lat po wojnie, to pokazuje zaangażowanie i ofiarność Warszawiaków, którzy mimo lęku o własne życie pomagali walczącym powstańcom. Autorka opisuje cywilów nieprzygotowanych w żaden sposób do starć z okupantem. Nie ukrywa strachu, jednak podkreśla, że decyzja o zbudowaniu barykady była patriotycznym obowiązkiem: "Choć nikt nas nie zmuszał, / zbudowaliśmy barykadę / pod ostrzałem". Inny przykład podobnej postawy można odnaleźć w utworze Stanisława Balińskiego "Polska Podziemna". Podmiot liryczny w tym wierszu jest patriotą gotowym poświęcić swoje życie w imię ojczyzny. Przyjmuje aktywną, heroiczną postawę i jest przekonany, że konspiracyjna walka przyniesie wyzwolenie. Miłość do ojczyzny jest w osobie mówiącej głęboko zakorzeniona: "Wśród wielu ojczyzn, co płyną w mgle cudzej, / Ja chcę tej jednej, tej wolnej, tej trudnej".
Literackie obrazy powstania w getcie i powstania warszawskiego:
Problematyka etyczna reportażu Hanny Krall:
Przykładowe rozwiązanie:
Na pytanie: "Jak ocalić wartości w nieludzkim świecie?" można znaleźć odpowiedź w "Innym świecie" Gustawa Helinga-Grudzińskiego, w którym została opisana heroiczna postawa Kostylewa. Bohater nie ugiął się w trakcie brutalnych przesłuchań, nie dał wmówić sobie winy i robił wszystko, aby nie wspierać Związku Sowieckiego. Początkowy apologeta komunizmu z czasem zbuntował się przeciwko tej ideologii. Pomagał innym więźniom, fałszował dzienne normy pracy, a ostatecznie wolał popełnić samobójstwo, niż pracować w obozie na Kołymie. Postawa Kostylewa dowodzi, że pozostał on do końca wierny swoim zasadom i wyznawanym wartościom.
Gustaw Herling-Grudziński stał na stanowisku, że nawet w nieludzkich warunkach można ocalić wartości i normy. Tadeusz Borowski natomiast uważał, że ekstremalne warunki życia w obozie koncentracyjnym doprowadziły do zawieszenia obowiązujących w wolnym świecie zasad etycznych. Na pytanie o to, jak ocalić wartości w nieludzkim świecie, Borowski odpowiada: w obozie zagłady przestały obowiązywać jakiekolwiek wartości. Autor przytacza sytuacje, w których ludzie wykazywali się obojętnością i okrucieństwem. Aby przetrwać, byli gotowi do najgorszych czynów. Litości i współczucia nie budził w nich widok setek kobiet wiezionych na śmierć, praca w krematorium z czasem stała się zabawą, a pożywienie i ubiór urosły do rangi największych wartości, z które człowiek gotów był zrobić wszystko. Zbiór opowiadań Borowskiego ukazuje więc świat zdegenerowany, w którym przestały istnieć znane ludzkości paradygmaty moralne.
Przykładowe rozwiązanie:
Doświadczenia wojny i Holokaustu odcisnęły ogromne pięto na psychice ludzkiej. Znajduje to także wyraz w literaturze, w której autorzy dzielili się swoimi przeżyciami i próbowali pogodzić się z traumatycznymi zdarzeniami. O trudnych wspomnieniach ze swojej młodości pisała Irit Amiel w opowiadaniu "Pożegnanie mojej martwej klasy". Autorka przywołuje w nim swoich rówieśników z częstochowskiego getta, którzy zginęli w obozie koncentracyjnym. Wspomnienie tamtych doświadczeń towarzyszyło pisarce przez całe życie, dlatego Irit Amiel w symboliczny sposób chciała pożegnać się z demonami przeszłości. Zabrała swoją klasę na wycieczkę do Ejlatu - najpopularniejszego kurortu w Izraelu. Nie sposób jednak zapomnieć o bolesnej przeszłości, mimo że przyjaciele rozpłynęli się, to z autorką pozostało dręczące pytanie jednego z nich: "trudno było, co...?".
Dramatyczny wpływ wojny na życie człowieka przedstawił także Tadeusz Różewicz w wierszu "Lament". Podmiot liryczny w tym utworze przeżył konflikt zbrojny, został jednak trwale okaleczony. Towarzyszą mu wyrzuty sumienia i przyznaje: "mam dwadzieścia lat / jestem mordercą". Okrucieństwo, jakiego doświadczyli przedstawiciele pokolenia Kolumbów, na zawsze zmieniło ich osobowość i pozbawiło wiary w dawne wartości oraz ideały. Mimo młodego wieku doświadczali duchowej degradacji, ich światopogląd legł z gruzach, dlatego Różewicz z żarliwością wyznał w "Ocalonym": "Szukam nauczyciela i mistrza / niech przywróci mi wzrok słuch i mowę / niech jeszcze raz nazwie rzeczy i pojęcia / niech oddzieli światło od ciemności".
Agresja językowa przejawia się obraźliwą czy poniżającą krytyką drugiej osoby, podważającą jej wartość i godność jako człowieka, wyrażającą nienawiść oraz pogardę. Agresja językowa można mieć charakter jawy i ukryty. Ten pierwszy przejawia się użyciem nacechowanych negatywnie środków językowych (gróźb czy wulgaryzmów). Jawnym przejawem agresji jest także ignorowanie rozmówcy, niedopuszczanie go do głosu lub przeinaczanie jego słów. Ponadto manipulowanie wypowiedziami drugiego człowieka i wykorzystywanie ich przeciwko niemu ma także charakter jawnej agresji. Agresja ukryta natomiast cechuje się stosowaniem ironii, sarkazmu czy fałszywego współczucia. Osoba stosująca ukrytą agresję nienacechowane, neutralne środki językowe potrafi przekazać w taki sposób, aby ich przesłanie obrażało drugiego człowieka.
Cechy stylu potocznego: